Kislew, Kabała i Ahawas Isroel



Trudno byłoby wytrzymać dwa miesiące pod rząd bez świąt. Dlatego też w miesiącu Kislew mamy święto. I to nie byle jakie – Chanukę. Znak zodiaku towarzyszący miesiącowi Kislew to Strzelec. To nie bez znaczenia, jeśli weźmiemy pod uwagę, że właśnie w tym miesiącu zaczyna się święto żydowskich partyzantów walczących z ciemnotą helleńskich Seleucydów. Znakowi Strzelca odpowiada planeta Jupiter /po hebrajsku צדק /. Sefer Jecira przypisuje miesiącowi Kislew literę samech ס ta zaś wiąże się z midą /cechą/ siły i mocy. Czytamy w Pieśni nad Pieśniami: „Oto łoże Szlomo ha-Melech sześćdziesięciu siłaczy stoi wokoło”. Wartość liczbowa ס = 60. Jest to zarazem sześć sfiros זעיר אנפין – Zeir Anpin /Małego Oblicza/: chesed, gwura, tiferes, necach, hod, jesod. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że każda sfira składa się z własnych dziesięciu sfiros, otrzymamy liczbę 60.
Tak jak każda sfira zawiera w sobie cząstkę wszystkich pozostałych, tak też dusza każdego żyda nosi w sobie cząstkę duszy wszystkich żydów. Na tę zależność zwraca uwagę raw Mosze Kordowero. Jak czytamy w Szir ha-Szirim Raba 9, Haszem nazywa Am Isroel: „Moja córka, moja siostra, moja matka”. To bardzo dziwne i tajemnicze określenia, zważywszy na stosunek Stwórca – stworzenie. Wskazują jednak niezbicie na niemal rodzinną bliskość Boga i Izraela. W Thilim 148:14 czytamy: „Isroel, naród bliski Jemu”. Tak więc, miedzy Am Isroel a Haszem panuje niejako bliski związek rodzinny. Żydzi to Jego dzieci. Jeszaja 63:9/ «We wszystkich ich cierpieniach – Jemu cierpienie». Słowo „Jemu” napisane jest przez alef לא צר /chociaż czytamy przez waw לו צר  /, wskazuje to na fakt, że ból Am Isroel dociera do najwyższej sefiry – Keter.” [Tomer Dewora, 4]
  Ten przykład daje nam pod rozwagę, jak człowiek powinien odnosić się do bliźniego – zważywszy, że wszyscy jesteśmy rodziną i nosimy cząstkę ‘siebie nawzajem’ w sobie. Wg. koncepcji raw Mosze Kordowero, wszystkie żydowskie dusze są ze sobą połączone. Niejako skanalizowane. W każdym człowieku jest duchowa część drugiego. Tak więc wszyscy jesteśmy powiązani i dopełniamy się wzajemnie.
„Dlatego też nasi mędrcy nauczali o tym, który przychodzi do synagogi w pierwszej dziesiątce, że dostaje nagrodę równą stu przychodzącym po nim. «jak sto» można rozumieć literalnie; dusze każdego z dziesięciu mieszczą w sobie dziesięć dusz pozostałych, dlatego 10X10=100 i każdy z dziesiątki składa się ze stu [części dusz]. I właśnie dlatego nasi mędrcy powiedzieli, ze wszyscy żydzi są odpowiedzialni – jeden za drugiego, ponieważ w jednym jest część drugiego, i kiedy jeden grzeszy, robiąc uszczerbek dla swojej duszy – krzywdzi tym samym cały Am Isroel."[Op. cit.]
CDN