CZADOWY RABI. O życiu Amrama Blau , można by napisać powieść, i to nie byle jaką! Jego przodek, również Amram przybył do Ziemi Świętej z Zakarpacia w 1870 roku. Amram Blau Starszy był uczniem jednego z największych węgierskich rabinów – Ksaw Sojfera – syna legendarnego Chasam Sojfera, rabiego Mojsze Szrajbera.
Rabi Amram Blau /młodszy/ ożenił się z wyjątkową osobą, Francuzką, która przyjęła giur. Jako młoda dziewczyna była tancerką, później, w czasie drugiej wojny światowej pracowała we francuskim ruchu oporu, uratowała wielu żydów z hitlerowskiego piekła.
Po przyjęciu judaizmu wyjechała do Izraela i zamieszkała w Mea Szearim. Tam też zobaczył ją po raz pierwszy rabi Blau.
Dla rabina Blau, syjonizm był zawsze inkluzją sitra achra w doczesny świat. Działaniem demona, chcącego zniszczyć żydowską religię.
Wg legendy, potężny Szlomo ha-Melech /król Salomon/ wezwał demona Asmodeusza przed swe oblicze. Demon zjawił się przed królem w sali tronowej. Jego skrzydła sięgały od ziemi do nieba. Pochwycił króla i przeniósł na kraj świata, tam gdzie jedno już się skończyło, a drugie jeszcze nie zaczęło. Król był uwięziony „pomiędzy słońcami” /bejn ha-szmaszojs/, zaś na tronie zasiadł Demon i przyjąwszy postać Króla rządził narodem.
Legenda mówi, że Demon nie miał ludzkich stóp, lecz ptasie łapy, pobożni dworzanie zauważyli różnicę i zdemaskowali potwornego uzurpatora. Jak każda legenda i ta ma swój happy end. Jednak w rzeczywistości Asmodeusz do dziś siedzi i króluje na Tronie Króla Salomona.
Rabi Blau był wielokrotnie bity i osadzany w więzieniu przez reżim syjonistyczny.
Na żadnym z procesów toczących się przed syjonistycznym sądem nie powiedział ani jednego słowa. Zawsze milczał.
Toczył walkę nie tylko z syjonistami, ale również z byłymi „kolegami” z Agudat Israel – ortodoksyjnej partii, która konformistycznie poparła syjonistów i nie brzydziła się przyjmować od nich pieniądze w zamian za lojalność wobec reżimu.
15 Tammuz - jurcajt Reb Amrama Blau, przywódcy Neturei Karta w Jeruszalaim