בס״ד

בס״ד

Rabi Dovid Steinberg

Kilka odpowiedzi na często pojawiające się pytania.

Czy nasze stanowisko jest zgodne z prawdziwym judaizmem?

 

Cz. I.

 

Wprowadzenie: Wielu ludzi prosi abyśmy wyjaśnili nasze stanowisko w sprawie syjonizmu, oraz roli żydów na Bliskim Wschodzie.

Zebrałem tutaj niektóre źródła z literatury rabinicznej. Materiał może okazać się pomocny zarówno dla laików, jak i ekspertów. Zdaję sobie sprawę, że niektórzy mogą mieć trudności w orientacji w materiale źródłowym, niemniej jednak są to dobre odsyłacze do dalszych głębszych studiów nad Talmudem i późniejszymi kodyfikacjami rabinicznymi. Wszelkie niejasności można zawsze przedyskutować z rabinem, lub innym pobożnym żydem orientującym się w literaturze talmudycznej.

 

Oto kilka częściej zadawanych pytań na tym poziomie:

 

Œ Raw Teitelbaum twierdzi, że osiedlenie się żydów w Izraelu było „choma”, wbrew woli narodów. Natomiast Avnei Nezer utrzymuje iż ta przysięga traci swą moc, w momencie gdy narody świata zezwalają żydom na powrót do Erec Isroel. Deklaracja Balfoura, i konferencja w San Remo uznając prawo do powrotu żydów do ziemi Izraela, uczyniły te przysięgę nieaktualną. Dodatkowo, Midrasz mówi, że jeśli Bnei Isroel będą mieli pozwolenie powrotu – nie naruszą tym samym przysięgi.

 

Nasza odpowiedź:

 

Raw Joel Teitelbaum błogosławionej pamięci, pisał o tym w swojej książce „Wajoel Mosze”, wydanej już w 1958, rozdz. 1, § 16, znając doskonale źródła Anvei Nezer [Responsa Avnei Nezer Jore Dea 456].

 

Rabi Teitelbaum wyjaśnia tam znaczenie terminu „choma”, ściana, użytego w Talmudzie [Ksuwos 111a]. Słowo „choma” dotyczy zakazu masowej  /”ścianą”/ emigracji do Eerc Isroel i zakładania tam państwa, nawet jeśli narody świata dadzą na to pozwolenie. Avnei Nezer buduje swoje wyjaśnienie na talmudycznym komentarzu Rasziego [Raszi do Ksuwos 111a], który zwraca uwagę na fakt, że zakaz dotyczy tylko przypadku gdy żydzi powracają „silną ręką”, co z kolei autor Avnei Nezer rozumie w sensie militarnym, za pomocą wojny, bez zezwolenia, gwałtem. Jednakże Rabi Teitelbaum, wyjaśniając termin „silną reką” idzie za lekcją Rasziego. Raszi dokładnie określa rozumienie tego terminu w swoim komentarzu do Tory [Exodus 6:1]. Określenie „silną ręką” dotyczy perypetii związanych z wyjściem żydów z Egiptu, w tym kontekście dotyczy to wysiłków, zabiegów, nie zaś działań zbrojnych, gwałtu,  przemocy i wojny. Tak więc właśnie nie wojna, lecz wysiłek, podobnie jak w rozumieniu Exodus 12:30-33. Główni komentatorzy Rasziego, Siftej Chachomim i Gur Arie [Siftei Chachomim i Gur Arie do Numeri 20:20] rozumują identycznie z Raszim, a mianowicie, że określenie „silną ręką” oznacza tyle co masowo, w dużej skali, nie zaś bez zezwolenia.

 

Raw Teitelbaum pisze również [Wajoel Mosze rozdz. 1, § 86]  o rezolucji NZ. Syjoniści uważają, iż jest to formalne zezwolenie narodów świata na powrót do Erec Isroel. Faktycznie jednak, powrót ten nie odbył się z akceptacją narodów świata, a już na pewno nie za zgodą narodów już tam mieszkających. Tak więc stworzenie państwa w Ziemi Świętej nie odbyło się drogą pokojową za aprobatą narodów, lecz wręcz przeciwnie – drogą wojen i walk z narodami.

 

Poza tym, nawet Avnei Nezer zgadza się z  tym co sam Raszi mówi; aby, nawet zbyt silnie i natarczywie nie modlić się o odkupienie, ponieważ już to mogłoby być potraktowane jak złamanie przyrzeczenia [Raszi do Ksuwos 111a]. Natomiast działania syjonistów prowadzą wprost do przekroczenia zakazu i buntu przeciw Haszem. Tak więc, tym bardziej jest zakazaną masowa emigracja, nawet jeśli dzieje się za zgodą narodów, choć jak wiemy faktycznie taka zgoda nigdy nie została dana. Syjoniści byli zmuszeni toczyć wojny, aby ustanowić swoje państwo. Avnei Nezer nie zezwala na emigrację w takiej sytuacji [Responsa Avnei Nezer Jore Dea 456], jednocześnie przyznaje [Responsa Avnei Nezer Jore Dea 456], że przysięgi te mają wielkie znaczenie i poważne konsekwencje, i że nie wolno ich bagatelizować.

 

Inna zupełnie kwestia, że Avnei Nezer mówi w swoich responsach o małej grupie emigrującej w ściśle religijnych celach. Autor Avnei Nezer Admor Reb Awrohom Borensztejn z Sochaczewa, zmarł na wiele lat przed powstaniem państwa Izrael. W ciągu swojego życia wielokrotnie wypowiadał się ostro przeciwko idei syjonizmu [podobnie jak w Responsa Avnei Nezer Jore Dea 126]. Poza tym nigdy i nigdzie nie wspominał, by dozwolone były jakiekolwiek aktywne wysiłki w celu przywrócenia państwa przed nadejściem Wybawienia.

 

Komentatorzy w Jefe Toiar [do Midrasz Raba Szir HaSzirim 2:7], mówią, że nawet bez wojny i rebelii, z pełnym zezwoleniem narodów – masowa emigracja i ustanowienie państwa jest zakazane przed nastaniem ery Mesjasza, gdy cała ludzkość będzie żyć w braterstwie i pokoju, służąc Jedynemu Bogu i tylko Jemu. Midrasz jest w pełni zgodny z ideą, że wybawienie i powrót nie nastąpią przed nadejściem Mesjasza i nie znamy żadnego miejsca w Midraszach, gdzie kwestia ta byłaby poddawana pod dyskusje.

 

Cz. II.

 

 Inne, często pojawiające się stwierdzenie: w momencie kiedy narody zgodziły się na powrót żydów do Ziemi Świętej, gdy powstał masowy ruch na rzecz zasiedlenia taj ziemi i ustanowienia tam państwowości - przysięga straciła swą moc. Bo jakże inaczej nazwać te wszystkie znaki, jeśli nie "znakiem od Haszem", znakiem nastania ery Mesjasza? Zatem to "przebudzenie narodowe" i powstanie syjonizmu jest niczym innym, i nie inaczej można odczytywać jak tylko głos samego Boga. Poza tym owe przysięgi nie stanowiły przecież "isur" (absolutnego zakazu), lecz raczej były pragmatycznym, czasowym pohamowaniem dążeń żydów w celu ustanowienia państwa w czasach gdy nie było to w ogóle możliwe. W obecnej sytuacji natomiast, proklamowanie żydowskiego państwa w Ziemi Świętej jest już zupełnie dozwolone i jest logiczną konsekwencją dziejową i teologiczną.

 

Nasza odpowiedź:

 

Wg Tory, oraz komentarzy rabinicznych, wiemy o dwu znakach nadejścia ery Mesjasza, a co za tym idzie anulowania wiążącej nas przysięgi.

 

1) Kiedy naród żydowski dokona skruchy, naprawy i tszuwy. [Ramba`m Halachot Tszuwa 7:5; Ramba"m Halachot Melachim 11:4; Ramba"m Sefer HaMicwos Szoresz 14 i do końca].

 

W Torze [Deut. 30:1-2] napisane jest wprost: "Kiedy się spełnią dla ciebie wszystkie te słowa: błogosławieństwo i przekleństwo, które ci obwieściłem; jeśli rozważysz je w swym sercu, będąc między wszystkimi narodami, do których Pan, Bóg twój, cię wypędzi - jeśli wrócisz do Pana, Boga swego, będziesz słuchał jego głosu we wszystkim, co ja ci dzisiaj rozkazuję, i ty, i synowie twoi z całego swego serca i z całej swej duszy: odwróci też i Pan, Bóg twój, twoje wygnanie i zlituje się nad tobą. Zgromadzi cię na nowo spośród wszystkich narodów, gdzie cię Pan, Bóg twój, rozproszył.". Zaraz po tem [Deut. 30:3-6]: "Choćby twoi wygnańcy byli na krańcach nieba, zgromadzi cię stamtąd Pan, Bóg twój, i stamtąd cię zabierze. Sprowadzi cię Pan, Bóg twój, do ziemi, którą przodkowie twoi otrzymali w posiadanie, abyś ją odzyskał; uczyni cię szczęśliwym i rozmnoży cię bardziej niż twoich przodków. Pan, Bóg twój, dokona obrzezania twego serca i serca twych potomków, żebyś miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, po to, abyś żył.".

 

Ten punkt jest szeroko komentowany w Wajoel Mosze [Wajoel Mosze rozdz. 1, § 40-43].

Wajoel Mosze zwraca uwagę na pewien imperatyw kategoryczny, tkwiący w samych podstawach naszej w wiary - w Torze. Na Zasadę, której żaden z chachomim nie śmiał podważyć. Otóż, jeśli ktoś twierdzi, że naprawa i tszuwa nie są konieczne dla nastania ery Mesjasza - ktoś taki zaprzecza podstawom i zasadom naszej Wiary.

 

2) Kiedy przybędzie prorok Eliasz i obwieści nadejście Mesjasza. Tą koncepcję omawia Midrasz [Targum Jehonoson 6:18] oraz Mahara"l [Mahara"l Hagada na Pesach]. Na temat kwestii, że to prorok Eliasz ma anonsować nadejście Mesjasza nie ma dyskusji wśród komentatorów. Tym bardziej, nie znajdujemy u chachomim koncepcji głoszącej, że znakiem przybycia Mesjasza jest jakiś narodowy trend, moda, przebudzenie, czy też "bo naród tak chce".

 

Faktycznie jednak znajdujemy w historii przypadki takiego "narodowego przebudzenia", gdy żydzi naraz, wielką masą planowali powrót do Ziemi Świętej. Działo się to w czasach fałszywych mesjaszów. Takie przypadki zdarzały się już w starożytności. Znamy doskonale historię Bar Kochby. Nawet rabi Akiwa dał się zwieść fałszywemu mesjaszowi. Wiemy jednak jak się owo "narodowe przebudzenie" zakończyło. Dodatkowo Midrasz [Midrasz Raba Szir HaSzirim 2:7] mówi, iż było to jawne naruszenie przysięgi. Znamy również dzieje innego "narodowego przebudzenia" w czasach Ramba"ma, znamy również kategoryczną i jednoznaczną odpowiedź Wielkiego Rabina [Igeres Teiman].

 

Tak samo sprawy się mają z XVII wiecznym fałszywym mesjaszem Sabatajem Cwi. On również doprowadził wielu żydów do Ziemi Świętej, nawołując początkowo do pokuty i tszuwy i obiecując odkupienie.

 

Jakie jednak ma to odniesienie do współczesnego syjonizmu? Z jednej strony, wszystkie poprzednie ruchy nie były aż tak masowe jak syjonizm. Z drugiej strony, żydzi którzy dali uwieść się tym herezjom, wychodzili z założeń, choć błędnych, to czysto spirytualnych. Nawoływali do powrotu, pokuty i tszuwy. Dlatego też, owe fałszywe ruchy mesjańskie, tak naprawdę trudno równać z syjonizmem. Syjoniści zaszli znacznie dalej, i... w zupełnie innym kierunku. Syjonizm wyszedł od totalnego zaprzeczenia misji Narodu Żydowskiego, jego roli w historii. W wiekach poprzednich nikt tak daleko nie odszedł o zasad Tory i wbrew tym zasadom.

 

Syjonistyczne "narodowe przebudzenie" nie było spowodowane przez szczere /choć być może przedwczesne/ przebudzenie spirytualne w narodzie, lecz przez nieuctwo, laicyzację, heretycką Haskalę, "reformę", ostatecznie przez destrukcję duchowych centrów żydostwa w czasie II wojny światowej, co doprowadziło do demoralizacji narodu.

 

To nawet nie był fałszywy mesjanizm w rozumieniu czasów Bar Kochby, Ramba"ma, czy XVII wieku. To była jawna rebelia, bunt przeciw Haszem i Świętej Torze. Natomiast rabini, którzy poparli tę heretycką rebelię, uczynili to bez żadnej podstawy w żydowskiej religii, tradycji i historii.

 

Cz. III.

 

Ž Raw Teichtal proponuje inne rozwiązanie w swpjej książce „Em Habanim Smeicha”. Przyznaje, że zakaz powrotu do Erec Isroel jest obowiązujący, czyni jednak sugestię, że obowiązuje warunkowo. Raw Teichtal przypomina, że przysięgą byli związani nie tylko żydzi, ale i goim. Haszem zaprzysiągł narody świata by nie prześladowały i nie krzywdziły żydów. Tak się jednak nie stało. Goim naruszyli swoją przysięgę, toteż żydzi nie są związani już swoim przyrzeczeniem.

 

Nasza odpowiedź:

 

Aby odpowiedzieć na tą, zresztą bardzo częstą i zupełnie logiczną tezę, wróćmy do Talmudu [Ksuwos 111a] – czyli do miejsca, które komentuje raw Teichtal.

 

Rabin Bacalel HaKohen [Szita Mekubeces do Ksuwos 111a], widzi owe przysięgi jako logiczną całość. Zakaz prześladowania żydów przez narody miał na celu powstrzymanie przed skutkami cierpienia, które mogłoby prowadzić do przekroczenia zakazu powrotu przed czasem odkupienia.

 

Tak więc, jeśli nawet narody naruszyły swoją przysięgę, jeśli występują przeciw prawom które ich obligują, nie oznacza to, że żydzi mogą robić to samo, nie respektować przysięgi i ustanawiać państwo przed czasem odkupienia. Nigdzie też nie znajdujemy zasady mówiącej, że żydzi mogą robić co zechcą tylko dlatego, że goim nie wywiązują się ze swoich przyrzeczeń.

 

Ponadto, Machara”la z Pragi [Necach Isroel 24] oraz rabin Awrohom Galante [Zechus Awos] powtarzają: „nawet jeśli goim naruszą swoja przysięgę, nawet jeśli zaczną ze szczególnym okrucieństwem prześladować żydów, Haszem zabrania!, nawet jeśli będą nas ścigać i zabijać jak łanie pól, jeśli poddadzą nas torturom gorszym niż śmierć, nie wolno nam naruszać przysięgi”.

 

Wniosek taki, jest zupełnie jasny na bazie samego Talmudu [Ksuwos 111a]; przysięgi o których mowa są tam dyskutowane już w czasie gdy goim naruszyli „swoją część umowy”, są to bowiem czasy po zburzeniu Bejt Hamikdosz. Jak  czytamy w Talmudzie [Gittin 57], jeszcze rabi Zera, który żył wiele lat po zniszczeniu Świątyni, obawiał się by rabi Jehuda nie wydał daleko idącego zakazu powrotu – nawet dla pojedynczych ludzi przybywających do Erec Isroel z czysto religijnych pobudek – co byłoby zgodne z twardą opinią tego ostatniego, że zakaz dotyka nawet pojedynczego żyda emigrującego do Erec Isroel. Chwilowo nie wchodząc w detale dyskusji miedzy dwoma uczonymi, widzimy, że Talmud, już na samym początku odrzuca w ogóle możliwość dezaktualizacji zakazu pod wpływem prześladowań.

 

Jest jednak gdzieś w judaizmie idea posłująca się podobnym schematem myślowym. Gaon Raw Szlomo Kluger błogosławionej pamięci w swojej pracy [Maasei Jedej Jocer] dokonuje pewnego rodzaju spirytualnej egzegezy interesującego nas zakazu. Jak już wiemy Raszi mówi; aby, nawet zbyt silnie i natarczywie nie modlić się o odkupienie. Rabi Kluger dodaje, że taka interpretacja jest obowiązującą jeśli narody wywiązują się ze swojej przysięgi. Jeśli jednak nie, żydzi mogą gorąco modlić się do Haszem o nadejście czasu Mesjasza, czasu gdy Haszem odkupi żydów, uratuje od okrucieństw wygnania i niewoli i przyniesie pokój i błogosławieństwo dla całej ludzkości. Jednocześnie raw Kluger przestrzega w tym samym paragrafie by nie rozciągać tego na przysięgi i nie łamać ich, bo to może przynieść tylko straszliwą hańbę, nawet jeśli narody prześladują żydów.

 

Wiele autorytetów rabinicznych nie zgadzało się z tezą rabina Klugera, wielu jednak odnosi się do niej przychylnie. Między innymi Wajoel Mosze [Wajoel Mosze rozdz. 1, par. 79].